Zapowiedź powieści Latarnik 2.0: Nasza przyszłość została zhakowana
"" – Latarnik2.0
Podoba się?

poniedziałek, 31 lipca 2017

[Curent, Curent]

Przestrzeń zastygła jak beton. I tylko ludzie wrzeli w ruchu jak w buzującym garnku niedoczasu. Zszedł do podziemi. Kiedy on się ucieszył, pozostali byli innego zdania. Powietrze wzburzone przez wagony nadjeżdżającego metra niosło ukojenie, jak delikatna morska bryza, ocuciło Mateusza.
–  Curent, curent  – wołali pozostali i chowali głowy, zasłaniali uszy, odwracali od peronów, jakby zły duch nawiedził to miejsce. A nie ma rzeczy bardziej przeraźliwej dla Rumuna niż czający się w ciemnych szybach wentylacji biurowej, tunelach metra niewidzialny, podstępny i oziębły, przynoszący zarazę, śmierć i pożogę curent.

Taniec w metrze

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

[Polecane]

[Miejsce, gdzie do lasu chodzi się po litery]

Drewniany domek, jezioro, brak zasięgu i słowo, które miałem na końcu języka. Wybrałem się do lasu nie na grzyby, a po słowo [bo tam zasięg]...

Wystąpił błąd w tym gadżecie.