"Kochani, objęłam patronatem kolejną cudowną książkę. Zapraszam was do zapoznania się z opisem i koncepcyjną wersją okładki."
| Czytaj dalej > |
Latarnik2.0:
"" – Latarnik2.0
Podoba się?

"Kochani, objęłam patronatem kolejną cudowną książkę. Zapraszam was do zapoznania się z opisem i koncepcyjną wersją okładki."
| Czytaj dalej > |

"" – Latarnik2.0
"" – Latarnik2.0
Starzy znajomi uwięzieni w skorupie własnych przyjaźni. Wszyscy raz po raz gapią się w ekrany smartphonów, zupełnie tak jakby ludzie chcieli być wszędzie i z każdym tylko akurat nie tu, nie z tymi osobami. Siedzą przy misce chipsów, jak te pieski czekające aż ich smartphone zagwiżdże. Wtedy uradowane podnoszą spocone ryjki, nadstawiają uszka, przebierają łapkami po szklanych taflach, jak gdyby kopały norkę chcąc się schować. Merdają ogonkami i patrzą, do jakiej zabawy ich pan zaprasza tym razem.| . |
"" – Latarnik2.0
Wstała. Jegomość nie. Wstawiła wodę. Człowiek się
obrócił. Przeciągnął. Rzucił jakiś żart. Człowiek uśmiał się. Ona za to
znalazła pudełko po płatkach śniadaniowych. Ruszała się jak burza. Człowiek
delektował się wspaniałym porankiem. Delektował się ospale.
Wciąga go nieco za dużym nosem. Krzywi nieco
piegowatą buzię. Poprawia nieco rude falujące włosy związane gumką. „Nieco” -
małe wielkie słowo charakteryzujące ją najbardziej. Zrobiła tutaj nieco
kariery. Życie sobie ułożyła, nieco. Nieco ładna, ale nie na tyle, aby sobie
tego nie udowadniać z nieco żonatymi facetami, którzy jej wcale tego nie
mówili.Drewniany domek, jezioro, brak zasięgu i słowo, które miałem na końcu języka. Wybrałem się do lasu nie na grzyby, a po słowo [bo tam zasięg]...