Zapowiedź powieści Latarnik 2.0: Nasza przyszłość została zhakowana
"" – Latarnik2.0
Podoba się?

środa, 9 sierpnia 2017

[Zapowiedź powieści Latarnik 2.0: Nasza przyszłość została zhakowana na blogu Niesamowity świat książek]

http://niesamowity-swiat-ksiazek.blogspot.com/2017/08/nowy-patronat.html

Zapowiedź powieści Latarnik2.0: Nasza przyszłość została zhakowana na blogu  "Niesamowity świat książek".

"Kochani, objęłam patronatem kolejną cudowną książkę. Zapraszam was do zapoznania się z opisem i koncepcyjną wersją okładki." 




Czytaj dalej >

Latarnik2.0:
"" – Latarnik2.0
Podoba się?

[Zapowiedź powieści Latarnik 2.0: Nasza przyszłość została zhakowana na blogu Z fascynacją o książkach]

http://zfascynacjaoksiazkach.blogspot.com/2017/08/zapowiedz-patronacka-latarnik-20-nasza.html

Zapowiedź powieści Latarnik2.0: Nasza przyszłość została zhakowana na blogu "Z fascynacją o książkach".

Czytaj dalej >

Latarnik2.0
"" – Latarnik2.0
Podoba się?

wtorek, 8 sierpnia 2017

[Zdjęcia stockowe]

Mam ponad 50 tys. własnych zdjęć. Ale czasami to za mało. Skąd zdjęcia na bloga z licencją Creative Commons?
"" – Latarnik2.0
Podoba się?

[Zapowiedź powieści Latarnik 2.0: Nasza przyszłość została zhakowana na blogu Recenzje Beaty]


Zapowiedź powieści Latarnik2.0: Nasza przyszłość została zhakowana na blogu  "Recenzje Beaty". Czytaj dalej >


Latarnik2.0: "" – Latarnik2.0
Podoba się?

poniedziałek, 7 sierpnia 2017

[Gdy Twój Pan zagwiżdże]

Starzy znajomi uwięzieni w skorupie własnych przyjaźni. Wszyscy raz po raz gapią się w ekrany smartphonów, zupełnie tak jakby ludzie chcieli być wszędzie i z każdym tylko akurat nie tu, nie z tymi osobami. Siedzą przy misce chipsów, jak te pieski czekające aż ich smartphone zagwiżdże. Wtedy uradowane podnoszą spocone ryjki, nadstawiają uszka, przebierają łapkami po szklanych taflach, jak gdyby kopały norkę chcąc się schować. Merdają ogonkami i patrzą, do jakiej zabawy ich pan zaprasza tym razem.


[Bo nigdy nie wiadomo, kiedy przyjdzie olśnienie, czyli "materializowanie myśli"]


Nie wiadomo kiedy przyjdzie natchnienie i wymyślisz coś wartego zanotowania. Smartphon to idealny  kieszonkowy notatnik. A nagłe olśnienia można dać to na bloga, to na walla i zapytać o opinię, to dać na rzutnik, a może zapisać na potem?  Tak powstawał Latarnik2.0: Nasza przyszłość została zhakowana - ze zbioru notatek zapisanych na potem.


Powodów do notowania mam sporo. Jednym z nich jest kiepska pamięć, ale nie tylko. Notuję:
  • Rzeczy związane z tym blogiem,
  • Notatki do książki Latarnik2.0
  • Listę zadań i zakupów tych na potem
Notatek do Latarnika2.0 stworzyłem aż:
  • 234 strony tekstu pisanego w takich sytuacjach jak jazda metrem, itp
  • 95900 wyrazów
  • Ponad 648 tys. znaków!
  • 512 plików
Oznacza to, że połowa mojej powieści powstała na telefonie!

Sposoby notowania:
  • Najczęściej używam zwykłego pliku *.txt lub... Excela, który pozwala kategoryzować notatki i jest uniwersalnym narzędziem. Tak, moja książka powstała głównie w Excelu...
  • Notatka: zdjęcie. Jest to najszybsza metoda utrwalania inspiracji i materiałów. Można sobie notować różne rzeczy: adresy z Google Maps, do których mam się udać w Bukareszcie, dokumenty, a także inspiracje w postaci ludzi, wydarzenia i miejsc.
  • Zdjęcia materiałów promocyjnych.
  • Notatki na widgecie do notowania (z założenia te, o krótkim terminie przydatności do spożycia...) 
  • Notatka głosowa, rzadko, ale gdy nie ma się wolnych rąk? 
.


    A Ty jak preferujesz utrwalać nagłe olśnienia?

    "" – Latarnik2.0
    Podoba się?

    [Julia Gedels]

    Julia Gedels. Bibliotekarz i opiekun emigrantów uczący ich jak odnaleźć się na rynku Zjednoczonego Królestwa. Religioznawca- ateista. Przy okazji próby odnalezienia źródeł profetycznych animacji prowadzi śledztwo, w którym oskarża Boga o nieistnienie. Prowadzi przy tym rejestr dusz upadłych zwanych  "Człowiekami".  Silnie uzależniona od seksu, a tak naprawdę od rozstań. Łączy ją zagmatwana przeszłość z Mateuszem Goncerem, ale to przyszłość ma w stosunku do tej pary swoje plany.



    Wstała. Jegomość nie. Wstawiła wodę. Człowiek się obrócił. Przeciągnął. Rzucił jakiś żart. Człowiek uśmiał się. Ona za to znalazła pudełko po płatkach śniadaniowych. Ruszała się jak burza. Człowiek delektował się wspaniałym porankiem. Delektował się ospale.

    – Człowiek. To moje? Twoje? – Trzymała coś w ręku. Nie czekała na dowiedź człowieka. Człowiek obrósł w dumę i kisił się w niej jak w cieplutkiej pierzynie. Zanim człowiek zorientował się, co się dzieje, stał przed jej drzwiami z kurtką, niedopitym piwem z wczoraj i jakimiś szpargałami w pudełku po jakiś pieprzonych płatkach śniadaniowych! Drzwi się otworzyły i Julia wręczyła mu filiżankę kawy.

    Wciąga go nieco za dużym nosem. Krzywi nieco piegowatą buzię. Poprawia nieco rude falujące włosy związane gumką. „Nieco” - małe wielkie słowo charakteryzujące ją najbardziej. Zrobiła tutaj nieco kariery. Życie sobie ułożyła, nieco. Nieco ładna, ale nie na tyle, aby sobie tego nie udowadniać z nieco żonatymi facetami, którzy jej wcale tego nie mówili.

    [Polecane]

    [Miejsce, gdzie do lasu chodzi się po litery]

    Drewniany domek, jezioro, brak zasięgu i słowo, które miałem na końcu języka. Wybrałem się do lasu nie na grzyby, a po słowo [bo tam zasięg]...