Zapowiedź powieści Latarnik 2.0: Nasza przyszłość została zhakowana
"" – Latarnik2.0
Podoba się?

sobota, 5 sierpnia 2017

[Wydmuszki postemigracyjne?]


Mieszkasz w wielu krajach, i to, co ci zostaje po tych znajomościach to wydmuszki w postaci profili w sieciach społecznościowych lub martwe numery telefonu. A świat się kręci dalej. I poznajesz nowych ludzi, nowe miejsca.




czwartek, 3 sierpnia 2017

[Szorowanie lampy Aladyna]

"Działo się to w czasach szorowania angielskich garów, które było jak pocieranie lampy Aladyna, a quidowy  dżin spełniał wszelakie życzenia emigrantów. Te czasy dawno już minęły, ale zgodnie z niepisaną zasadą emigrantów Mateusz sam teraz spłacał ten dług."

Czy też miałeś swojego emigracyjnego przewodnika? Człowieka, który pokazał ci "co i jak?". To masz dług, który powinieneś podać dalej.

Sibiu

środa, 2 sierpnia 2017

[Co naprawdę robią bibliotekarze?]


– My bibliotekarze nie mordujemy swoich czytelników – zapewnił olbrzym. – Pokażę ci, co tu naprawdę robimy – dodał spokojnie celebrując te słowa.
Szkice Leonardo

wtorek, 1 sierpnia 2017

[Czekam na epicką katastrofę]

– Co u ciebie? – Pytali.
– Jestem jak latarnik. - Zwykł odpowiadać. – Siedzę na wygnaniu w Rumunii, czytuję Pana Tadeusza, popijałam Soplicę i czekam na epicką katastrofę.

[Mój przewodnik Noc]

Ciepła noc zdążyła już otulić swoimi skrzydłami Bukareszt, bynajmniej nie kołysząc go do snu. Dziś była jego przewodnikiem i oprowadzała go po mieście, wiodąc przez kręte i hałaśliwe skwery wypełnione malutkimi stolikami. Niezależnie od dnia tygodnia, wąskie arterie tętniły przechodniami zasilając liczne puby świeżą krwią imprezowiczów, a gwar zdawał się unosić po samo niebo, gdzie nie było widać ani jednej gwiazdy. W takiej scenerii budziły się wampiry nocnego życia, ucztując i wysysając z siebie nawzajem energię. To mu pasowało w Bukareszcie - nocne życie w rytmach południa, jakby Rumunia leżała na
d Morzem Śródziemnym.

[Temperatura]

Za kilka godzin będzie tu tak gęsto, że nie będzie można nawet iść, i tak parno, że powietrze będzie cuchnąć parującym asfaltem. Wiosna sprawiała, że dziewczyny trenowały swoje smukłe ciała, które z każdym straconym centymetrem, odsłaniają wprost proporcjonalnie do wzrostu temperatury powietrza, a Mateusz zdawał się uciekać. Gdzieś przy dolnych peryferiach ósmego kilometra, gdzieś w zapomnianej części Parcul Titan, poczuł, że nie on biega po Ziemi, tylko geoida, którą ona tworzy, wałkuje go jak ten asfalt wyciskając pot.




[Suma pierwiastków osobowości]

– Nie odnajdziesz tu tych samych osób, ale i tak na emigracji otaczasz się sumą pierwiastków swoich znajomych. I chociaż nie są one skumulowane w pojedynczych osobach, to mimo wszystko odbudowujesz tą złożoność według sobie znanych schematów. Szukasz takiej sumy cech osobowości, która sprawia, że dobrze się z nią czujesz. Wszędzie odnajdziesz te pierwiastki, tylko niekoniecznie będą one opakowane w jednostkową postać twojego najlepszego przyjaciela. Odkryjesz, że mogą one być żółte, mogą być czarne. Będą należeć do różnych nacji, znajdziesz je porozrzucane w różnych kulturach. A na emigracji ludzie pojawiają się i odchodzą i trzeba się do tego przyzwyczaić.


[Polecane]

[Miejsce, gdzie do lasu chodzi się po litery]

Drewniany domek, jezioro, brak zasięgu i słowo, które miałem na końcu języka. Wybrałem się do lasu nie na grzyby, a po słowo [bo tam zasięg]...